Loading...
Larger font
Smaller font
Copy
Print
Contents

Ze skarbnicy świadectw I

 - Contents
  • Results
  • Related
  • Featured
No results found for: "undefined".
  • Weighted Relevancy
  • Content Sequence
  • Relevancy
  • Earliest First
  • Latest First
    Larger font
    Smaller font
    Copy
    Print
    Contents

    Kształtowanie charakteru

    Siła charakteru składa się z dwóch rzeczy: z siły woli i z siły panowania nad sobą. Wielu młodych ludzi mylnie uważa silną, nieopanowaną pasję za siłę charakteru. W rzeczywistości jest tak, że kto kieruje się w postępowaniu namiętnością, jest człowiekiem o słabym charakterze. Prawdziwą wielkość i godność człowieka mierzy się siłą uczuć, nad którymi panuje, a nie siłą uczuć, które nim rządzą. Najsilniejszym człowiekiem jest ten, kto rozdrażniony do ostatecznych granic może zapanować nad zdenerwowaniem i przebaczyć wrogom. Tacy ludzie są naprawdę godni szacunku.SS1 427.1

    Wielu ludzi ma niewielkie pojęcie o tym, kim mogą być. Sądzą, że zawsze będą ograniczeni i mali. Gdyby korzystali z danych im od Boga sił, ukształtowaliby szlachetny charakter i wywierali taki wpływ, który by prowadził dusze do Chrystusa. Wiedza jest potęgą, ale zdolności intelektualne, pozbawione dobroci serca, stanowią potęgę działającą na rzecz zła.SS1 427.2

    Bóg wyposażył nas w siły intelektualne i moralne, ale każdy człowiek jest w przeważającej mierze budowniczym własnego charakteru. Budowla rośnie z każdym dniem. Słowo Boże przestrzega nas, byśmy dawali baczenie na to, jak budujemy, troszczyli się o to, by budynek oparty był na wiecznej Skale. Nadchodzi czas, kiedy praca nasza objawi się taką, jaką jest naprawdę. Teraz jest czas dla wszystkich, by rozwijali dane im od Boga moce i kształtowali charakter przydatny do życia doczesnego i wiecznego w przyszłości.SS1 427.3

    Każdy czyn w życiu, choćby najmniej ważny, wywiera wpływ na kształtowanie charakteru. Dobry charakter jest cenniejszy i posiada większą wartość, niż wszelkie ziemskie dobra, a praca nad kształtowaniem charakteru to najszlachetniejsze zadanie, jakie można powierzyć człowiekowi.SS1 427.4

    Charaktery, których rozwój pozostawiony jest przypadkowi, są niestałe, pełne sprzeczności, są mieszaniną przeciwieństw. Kto posiada tego rodzaju charakter, ten nie wytknie sobie w swoim życiu określonego celu ani nie osiągnie sukcesu. Nie wywrze też uszlachetniającego wpływu na charaktery otoczenia. Tacy ludzie są bezsilni i bezwolni.SS1 428.1

    Krótki czas życia, jaki nam dano tu na ziemi, powinien być rozumnie wykorzystany. Bóg chce mieć lud żywotny, pobożny, pracujący, ale nasz lud — jako całość — daleki jest obecnie od tego ideału. Bóg wzywa silne, nieustraszone dusze, dzielnych, gorliwych chrześcijan, biorących przykład z Mistrza, by ofiarnie zajęli się sprawą Bożą. Pan powierzył nam najświętszą spuściznę — wyjątkowo doniosłe i uroczyste prawdy. Powinniśmy dowieść ich wpływu na własne życie i własny charakter.SS1 428.2

    *****

    W zawodach olimpijskich, na które apostoł Paweł zwraca uwagę, żądano od zawodników wszechstronnego, systematycznego przygotowania. Przez całe miesiące trenowali pod okiem mistrzów, ćwiczyli po to, żeby wyrobić w sobie wytrzymałość, a ciało nabrało siły. Obowiązywał zakaz przyjmowania takiego pokarmu, który by nie pozwalał utrzymać ciało w jak najlepszej kondycji. Nosili takie ubranie, które nie krępowało ruchów i nie uciskało narządów i mięśni.SS1 428.3

    Skoro zawodnicy, którzy stawali do zawodów walcząc o ziemską chwałę, poddawali się tak surowemu rygorowi, by móc zwyciężyć, to o ileż bardziej konieczny jest ten rygor tym, którzy zajmują się sprawą Pańską! O ileż bardziej powinni być oni zdyscyplinowani i przygotowani, jeśli chcą odnosić sukcesy. Ich przygotowanie, w odróżnieniu od tamtych kandydatów na zwycięzców, powinno być o tyle wszechstronniejsze, a żarliwość, powaga i samozaparcie o tyle większe, o ile rzeczy niebieskie są cenniejsze od ziemskich zaszczytów. Chodzi o to, żeby tak samo jak mięśnie szkolić umysł, by zarówno umysł, jak i ciało mogły sprostać najbardziej uporczywym i heroicznym wysiłkom. Droga prowadząca do sukcesów nie jest gładka, nie przemierzamy jej w wagonie sypialnym, jest ścieżką wyboistą, najeżoną przeszkodami, które można pokonać tylko cierpliwym trudem i znojem. — Testimonies for the Church V, 552 (1889).SS1 428.4

    *****

    Jakże niewiele wiemy o wpływie naszych czynów na przyszłe losy nas samych i innych ludzi! Wielu ludzi uważa, że ich uczynki mają niewielkie znaczenie. Sądzą, że nie będzie żadną krzywdą, jeżeli pójdą na koncert lub wezmą udział wraz ze światem w jakiejś zabawie. W taki sposób szatan kieruje ich pragnieniami i włada nimi, oni zaś nie domyślają się, jak doniosłe mogą być tego skutki. Mogą stanowić ogniwo w łańcuchu wydarzeń, które wpędzą duszę w sidła szatana i przesądzą jej wieczny upadek.SS1 428.5

    Każdy czyn, choćby najbardziej znikomy, ma swój udział w wielkim dramacie życia. Zwróćcie uwagę na to, że pragnienie zaspokojenia jeden raz chęci posmakowania zakazanej rzeczy sprowadziło grzech na świat z jego straszliwymi skutkami. Nieuświęcone małżeństwa synów Bożych z córkami ludzkimi doprowadziły do odstępstwa, które w ostatecznym rozrachunku skończyło się zniszczeniem świata przez potop. Najmniejsze pobłażanie sobie stało się powodem wielkich upadków. Tak jest i dziś. Czujnych jest bardzo niewielu. Tak samo jak Izraelici, większość współczesnych ludzi nie zwraca uwagi na słowa napomnienia, ale postępują według własnego uznania. Łączą się ze światem, uczestnicząc w nieodpowiednich rozrywkach i wytyczają sobie zgubną drogę, a inni idą za nimi. Co się raz uczyniło, będzie się czyniło ponownie, będą to również czynić inni. Każdy krok pozostawia trwałe wrażenie nie tylko na ich własnym sumieniu i przyzwyczajeniach, ale i na umysłach innych ludzi. Ta zasada nadaje życiu ludzkiemu potężne znaczenie. — Testimonies for the Church V, 92.93 (1882).SS1 429.1

    *****

    Takimi, jakimi nas czynią przyzwyczajenia, będziemy na wieczne czasy. Życie tych, którzy przyjmują dobre zwyczaje i są wierni w wykonywaniu wszystkich obowiązków, będzie podobne jarzącemu się światłu, oświecającemu także ścieżkę innych ludzi. Jednak jeśli pobłaża się sobie, jest się nieodpowiedzialnym, jeśli pozwoli się na to, by utrwaliły się złe cechy charakteru — lenistwo, niedbałość, to chmura ciemniejsza od mroku o północy zniszczy perspektywy życia doczesnego i na zawsze pozbawi taką osobę wiecznego życia. — Testimonies for the Church IV, 452 (1880).SS1 429.2

    *****

    Nauka Chrystusa nigdy nie poniży wierzącego. Nigdy nie uczyni go szorstkim, opryskliwym, brutalnym, gwałtownym, zapatrzonym we własne “ja”, pożądliwym czy hardego serca. Przeciwnie, wysubtelnia smak, uświęca, oczyszcza i uszlachetnia myśli, bez zastrzeżeń poddając je władzy Chrystusa. Zamierzenia Boga wobec Jego dzieci są wyższe od najwyższych ideałów, do jakich myśl ludzka może sięgnąć. Jednak ludzie tego nie rozumieją. Bóg dał w swym świętym prawie odbicie swego charakteru. — Testimonies for the Church VIII, 63 (1904).SS1 429.3

    *****

    Ideałem chrześcijańskiego charakteru jest podobieństwo do Chrystusa. Przed nami jest ścieżka stałego rozwoju. Mamy cel do osiągnięcia, który obejmuje wszystko, co dobre, czyste, szlachetne i wzniosłe, na najwyższym poziomie. A to wymaga stałych wysiłków, stałego kroczenia naprzód i wzwyż ku doskonałości charakteru. — Testimonies for the Church VIII, 64 (1904).SS1 429.4

    Larger font
    Smaller font
    Copy
    Print
    Contents